wtorek, 16 sierpnia 2011

O końcu świata... - część 3

Pisaliśmy już o aspekcie wertykalnym końca świata, jak również o jego stronicowym dualiźmie. Teraz nadszedł czas na omówienie innej ale równie ciekawej kwestii, jaką jest fauna z jaką możemy się zetknąć tam bytując. Mimo, iż temat ten pojawia się dopiero w trzeciej części naszego cyklu wypada zaznaczyć, że ze względu na swą powagę powinien znaleźć się na pierwszym miejscu. Opisując tą kwestię naszym zamysłem było i jest ostrzeżenie każdego podróżnika, zbłąkanego wędrowca, trampera, marzyciela, itd. przed potencjalnymi zagrożeniami jakie się z tym tematem łączą na miejscu w interiorze - z beznadziejnym zakochaniem się włącznie. Naszą opowieść zaczniemy od tego, że jak Wam powszechnie wiadomo na końcu świata zawsze czają się dziwne stworzenia. Donosili o nich przeważnie żeglarze, którzy opowiadali jak podczas swoich wędrówek po nieznanych wodach napotykali te dziwy. Nie brakowało ich również na lądzie. My również te byty spotkaliśmy lądując na końcu świata i jego okolicy, a następnie za pomocą fotografii ku przestrodze je uwieczniliśmy i opisaliśmy:

"Dramatyczny kozioł" - stwór, którego można spotkać w Muzeum Wsi Orawskiej w Zubercu "zajeb... skansenem" potocznie wśród gawiedzi zwanym (kwestię skansenu w kolejnym poście z pewnością przybliżymy). Wzbudza żywe zainteresowanie wśród dzieci. Sam nie przejawia nimi żadnego zainteresowania. Doradzamy podziwiać krzywiznę rogów, nie karmić, nie wchodzić do jego zagrody...

"Motylek" - stworzenie licznie występujące na terenie Muzeum Wsi Orawskiej w Zubercu na Słowacji i tam uwiecznione. Zbytnie wpatrywanie się grozi barwopląsem i rozmarzeniem. Stwór fizycznie niegroźny. Zbytnie wpatrywanie się weń może spowodować stan rozmarzenia, zamyślenia i w skrajnych przypdkach nawet zagubieniem się w lesie w pogoni za upatrzonym osobnikiem. Doradzamy nie łapać, fotografować i jedynie obserwować do woli.

"Smok" - jedyny przedstawiciel swojego gatunku - występuje tylko i wyłącznie na bramie wejściowej do Zamku Orawskiego na Słowacji w postaci kołatki do bramy zamkowej. Można fotografować i macać. Nie pukać! I tak wpuszczają o określonych na bilecie godzinach...

"Alien" - również jedyny przedstawiciel swojego gatunku w ujęcie promieni nabijanych ćwiekami. Występujący na terenie Zamku Orawskiego na Słowacji. Próby pukania zakończone brakiem odzewu. Prawdopodobnie jest to ślepy zaułek w ewolucji kołatki...

"Upiór" - występuje na Zamku Orawskim w Słowacji. Ale mnie nastraszył... należy uważać na dzieci: mogą się rozbiec w niekontrolowanych kierunkach.

"Cielak syjamski" - występuje w gablocie na Zamku Orawskim w Słowacji. Wypchany :( Bez komentarza...

"Krowa" - samica bydła domowego, która jest głównym źródłem mleka. Należy do roślinożerców przeżuwających. Pokryta jest delikatnym meszkiem, którego plamy składają się na specyficzny wygląd zwierzęcia. Często spotykana na podjeździe na koniec świata...

"Słoninka" - wierna towarzyszka śniadań, nieodłączna towarzyszka spacerów, przewodnik, opiekun, chcieliśmy ją porwać...

"Smocyca" - nazwa mówi sama za siebie po uważnym przestudiowaniu zdjęcia. Występuje w chacie na końcu świata.

"Miś" - hmm... no dobra. Nie o misia tu chodziło ale o pokazanie znów Słoniny :)

"Anioł dyrektor" - częstość występowania aniołów w fabryce aniołów: częsta. Uwieczniony na zdjęciu największy z aniołów zapewne odgrywa rolę dyrektora fabryki aniołów. Występowanie wiadome: w chacie na końcu świata.

"Fiona" - ma charakter. Wiecznie zabiegana. Wiecznie gdzieś ganiająca. Uwielbia Piotrka. Najszybsze stworzenie na końcu świata :)

"Hrabianka" - koza karpacka. Śliczna :) Stworzenie zwinne, bystre, przewrotne, bywa uparte.

2 komentarze:

  1. Ciekawe rzeczy prawicie, z przyjemnością się czyta, a i poczucia humoru Wam nie brakuje :) jak to bywa na końcach świata mieszkają tu także różne leśne stworzenia, skrzaty i krasnoludki ich wodzem jest Koszałek Opałek, przeprowadzają one zbłąkanych wędrowców przez potoki i góry prosto do Jolinkowa :) niestety jeszcze nikomu nie udało się ich sfotografować, coć wielu próbowało ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniały i jedyny w swoim rodzaju bestiariusz :-) Najbardziej zadziwiło mnie stworzenie zwane "krowa". Wszak wszystkim wiadomo, że mleko pochodzi ze sklepu. Krowa, to stwór tak rzadko spotykany, że już niemal mityczny.
    Gratuluję poczucia abstrakcji i pozdrawiam Was serdecznie z innego końca świata :-)

    OdpowiedzUsuń