czwartek, 22 grudnia 2011

Wszystkomający przedświąteczny post

Zawierucha świątecznych przygotowań trwa. Czasu kompletnie na nic nie starcza. Wielkie miasto skutecznie wysysa każdą sekundę wolnego czasu. Ale są powody do radości. I to nie małej. Zdarzenia, które przykuwają człowieka do komputera i materializują się w postaci posta. Ale o co chodzi? - spyta ktoś. Otóż w całej tej świątecznej zawierusze wielkich przedprzygotowań dostaliśmy niemałą paczkę a w środku...
...pierniki!!!! LUDZIE!!! Dostaliśmy całą mega pUCHę pierników hand made from Jolinkowo!!! Szok!!! Pierniki są z rydzem :) Jolu... DZIĘKUJEMY!!!!!!! I od razu zaznaczamy, że nasz kontrprezent nie będzie świąteczny. Będzie noworoczny. Po-wa-la-jący! Prosimy jeszcze o trochę cierpliwości. W każdym bądź razie mamy teraz problem... żal je zjeść... ehhh...

Poza tym i przed tym jak dostaliśmy paczkę dostaliśmy wyróżnienie! Pierwsze wyróżnienie i to na pierwszym miejscu! Od Mateusa :) DZIĘKUJEMY! W każdym bądź razie jakoś to do nas nie dociera jeszcze... wrodzona skromność zżarła nas do cna ;) Zgodnie z tradycją przez Mateusa instrukcją nazwaną chcielibyśmy wyróżnić szczególne nam blogi. Z tym, że co blog to inny obyczaj. My chcielibyśmy wyjść na przeciw wszelkim utartym schematom. Nie iść w ilość tylko w jakość. I z racji, że dopiero zaczynamy naszą przygodę z blogowaniem wyróżnić te najbardziej nam do tej pory bliskie, tj.:

Jolinkowo - za ujawnienie się światu :) W ogóle kto jeszcze nie był w jolinkowie powinien się tam wybrać. Koniecznie. Byliśmy, widzieliśmy, sprawdziliśmy. Bomba. Góry, anioły, doliny, odludzie, sosny, chałupy, kozy, wszystko! Sami planujemy wybrać się ponownie do Joli pojeździć na workach z sianem :)
i
Mateusa - za Niemcoznawstwo, trafne komentarze, abstrakcyjne poczucie humoru i fachurskie posty :)


Kończąc tego wszystkomającego posta z prezentami, wyróżnieniami i samymi miłymi rzeczami, poniżej znajdziecie kilka naprędce zrobionych w otoczeniu pierników z jolinkowa zdjęć arcydzieł, które wyszyła, wyprodukowała, wytworzyła i wykreowała poświęcając cały ogrom swojego czasu, sił, snu i pokłutego palca - moja cudowna Marta:


Drodzy! Życzymy Wam ciepłych, rodzinnych, zdrowych, szczęśliwych, tradycyjnych i fantastycznych świąt!

5 komentarzy:

  1. Martusia cudne, cudności i Ty się nie chwalisz, że takie cuda tworzysz, oj, oj, jak przyjedziecie, zabieraj ze sobą te swoje wyszywanki, może i ja się czegoś nauczę, mam nadzieje, że doszły w całości, przynajmniej połowicznej, ciasteczka Babci Tomka, popróbujcie, my za nimi przepadamy. Tak więc dzieciaki kochane (chyba się nie obrazicie, za te dzieciaki)życzę Wam świąt takich, jak z dziecinnych snów, pełnych radości i tego czegoś - trudno to nazwać, u nas trochę posypało i na workach da się poszusować. No kończę i zmykam do makowców, trza je do pieca kłaść :) a i dziękuję bardzo za tyle komplementów, przecież nie płacę Wam za reklamę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A i już się boję, co żwymyśliliście

    OdpowiedzUsuń
  3. Literki mi się plączą, wymyśliliście oczywista

    OdpowiedzUsuń
  4. żmywymyśliliśmy żczoś żfajnego :))))

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękujemy Kochani za uznanie i wyróżnienie!
    Ozdoby Marty piękne, mój umysł odpoczął
    gdy je zobaczył -rzadki przykład świątecznej elegancji:).Prezent-robi wrażenie. I zasłużony! :)
    PS.A propos fachowej wiedzy- Sporo materiałów poglądowych zaczerpneliśmy z Waszego bloga. Na tym właśnie (naszym zdaniem) ma to polegać- dzieleniu się poczuciem klimatu, ale też wiedzą i odkryciami:)
    Życzymy Wam raz jeszcze Cudownych Świąt!

    OdpowiedzUsuń