piątek, 30 września 2011

Cuda...

...jak zwykle można obejrzeć po czeskiej stronie granicy:
Nie uwierzycie ale to współczesny dom. Funkiel nówka nie śmigany. Na sprzedaż. Wchodzi w skład osiedla wybudowanego przez czeskiego dewelopera w tym samym stylu wysoko w górach. Tymczasem Polak, również buduje wysoko w górach:
...pozostawię to "coś" bez komentarza :)

niedziela, 25 września 2011

Chatař & chalupář

"Chatař & chalupář" to nasze najnowsze prasowe odkrycie roku - czasopismo wydawane w Czechach o lokalnym, sudeckim budownictwie. Można by je określić jako połączenie Weranda Country i Majstra. Oprócz "studiów przypadku" np. konkretnych chałup zawiera też szereg praktycznych porad budowlanych w stylu "zrób to sam". Naszym skromnym zdaniem pozycja obowiązkowa dla każdego miłośnika sudeckiej architektury drewnianej (chociaż nie tylko). Co prawda jeszcze go nie mamy ale już negocjujemy  prenumeratę przez Polaka, który mieszka w Czechach, a jest znajomym naszego znajomego ;) Ehh kolejna gazeta przyprawiająca człowieka o chałupoślinotok... ;)

PS: Ostatnio dokonaliśmy również kilku innych znaczących odkryć :) Podczas częstych wypadów do Hrabstwa Kłodzkiego zapuszczaliśmy się w zapomniane, małe i wyludniające się wioski leżące poza głównymi szlakami komunikacyjnymi. Szukaliśmy jakichkolwiek pozostałości regionalnego, drewnianego budownictwa. Nie sądziliśmy, że znajdziemy cokolwiek aż tu nagle za kolejnym zakrętem drogi zobaczyliśmy...

sobota, 17 września 2011

O końcu świata... - część 5

Na końcu świata można spotkać różne dziwa i dziwy, o czym zapewne już przekonaliście się po lekturze wcześniejszych części. Trzeba przyznać, że koniec świata z centrum jolinkowem zwanym, to doprawdy przedziwna kraina, która każdego wędrowca jest w stanie zaskoczyć. Tym razem chcemy Wam przybliżyć jeden z najbardziej niesamowitych przedmiotów będących owocem innowacyjnych zapędów człowieka w kierunku polepszania bytu swego na planecie tej, który w najróżniejszych formach spotkaliśmy na końcu świata bytując. Rozchodzi się mianowicie o okno. Niewtajemniczonym należy wyjaśnić, iż okno jest otworem ściennym, występującym w rozmiarach od małych światłodajków po duże powierzchnie światłowpadowe. Okno jest jedynym, znanym już od tysięcy lat, przedmiotem umożliwiającym ludziom patrzenie przez ściany. Służy zatem do sprytnego podglądania sąsiadów lub obserwacji drogi, podwórka, nieba (uwaga!) BEZ WYCHODZENIA Z DOMU. Czasem okna umożliwiają wypadanie przez nie (tylko na wyższych piętrach) lub wychodzenie (bez względu na wysokość piętra). Poniżej krótki przegląd napotkanych okien:

Okno drewniane klasyczne w typie otwartym. Składa się z ramy i okna właściwego czyli szyby lub jakiegoś innego prześwitującego materiału, np. firanki.
Okno typu zamkniętego. Jest to typ okna, który najbardziej ulega przekształceniom. Z niewiadomych przyczyn to właśnie okno w typie zamkniętym może ulec zmianie, np. gdy będzie znajdować się w pobliżu wandali lub na drodze złodzieja...
 Typ otwarty. Klasyczny.
 Typ zamknięty. Ukwiecony.
Co ciekawe okna mogą i występują parami. Nie udało się jednak do tej pory ustalić ich płci. Nie zauważono do tej pory również czy z połączenia takiej pary okien mogą powstać okienka...
 Klasyczny światłodajek. Współczynnik światłowpadu wynosi tyle co nic.
 Okna od wnętrza izby. Nie podchodziliśmy zbyt blisko w obawie przed wypadnięciem...
Okno panoramiczne. Bardzo drogie. Wydaje się, iż jest to ślepy zaułek w ewolucji okna z uwagi na postępującą pauperyzację społeczeństwa...
 Zastosowanie okna w izbie. Jak widzicie jest jasno.
Okno parzyste. Umieszczone centralnie. Wyjątkowo symetryczny przykład rozplanowania przedmiotów w izbie gdzie okna są punktem centralnym.
 Okno otwarte. Najbardziej wredny typ okna. Wlatuje przez nie duża ilość uprzykrzającego życie dziadostwa.
Okno zamknięte. W tym przypadku dziadostwo wlatuje przez otwarte drzwi.
Okno obronne. Strach przez nie spojrzeć do środka... a i sąsiadowi wścibskiemu można dać nauczkę...