poniedziałek, 30 stycznia 2012

Ludzie! Stawiamy chałupę!

Dziś post krótki. Czasu brak, a mróz tak tęgi, że palce drętwieją. Tak! Nie przeczytaliście się. Tytuł odzwierciedla rzeczywistość. Stawiamy chałupę! Na razie jeszcze trwają dyskusje nad wyborem projektu. Może będzie to np. coś takiego:
Jeszcze się wahamy czy robić ze sklejki czy z zapałek. Zapałki chyba są tańsze i dają najlepsze możliwości konstrukcyjne więc pewnie ostatecznie właśnie na nie się zdecydujemy. Wybraliśmy działkę po lewej stronie stołu. Tak bliżej okna w kuchni. Ma dobre nasłonecznienie i jest płaska. Idealna. Z widokiem na pocztówkę z gór. Będziemy Was informować o postępach z placu budowy.

PS: Przyszła czeska gazeta więc w następnym poście będzie rzeczowa recenzja :)

10 komentarzy:

  1. hehe!
    może kombinacja: zapałki- sklejka (na dach);)?

    OdpowiedzUsuń
  2. o matko !!!! ale się uśmiałam..... macie poczucie humoru....
    a widokówki można zmieniać więc sama przyjemność mieszkać w coraz to innej scenerii...
    pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. kyja, LEPTIR: dzięki za wskazówki! My już rozpoczęliśmy etap przygotowań do budowy. Napisaliśmy już maila do wydziału architektury naszego lokalnego urzędu czy postawienie chałupy z zapałek na gruncie plastelinowym o podłożu stołowym z dachem ze sklejki wymaga pozwolenia na budowę. Jak na razie jeszcze nie odpisali. Chyba jak nie odpiszą w ciągu 30 dni to domyślnie przyjmuje się, że się zgadzają, nie?

    OdpowiedzUsuń
  4. no jasne.... brak odpowiedzi to akceptacja projektu :))))

    OdpowiedzUsuń
  5. Proponowałabym dach ze słomy, jakby co mogę Wam trochę podesłać. Szczęściarze, nawet działkę możecie wybrać, nasłonecznioną. Oblatywacz oblatuje już sufity, dzięki wielkie. Przez jakiś czas nie miałam dostępu do netu, stąd to opóźnienie, ale jedno Wam powiem, nie ma to jak wpaść do Was na chwilkę, Wasze pomysły są wprost powalające i tak trzymać, byle częściej. Dzięki wielkie jeszcze raz, cudny ten Oblatywacz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mów tak nam dalej a sami odlecimy od tych komplementów :) Słoma jest za bardzo łatwopalna. Kusi nas gont... ale zrobienie mikro-gontu i znalezienie ekipy górali, którzy potrafili by go ułożyć... może być ciężko ;)

      Usuń
  6. Trafiłem tu z bloga Joli z jolinkowa ;-). Bardzo mi się tu podoba i będę zaglądał częściej. Powodzenia na budowie.Pozdrawiam bardzo serdecznie,Grzegorz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszymy się i pozdrawiamy również :)

      Usuń
  7. no i jak? chata już stoi? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie no. Ostatnio kupiliśmy koparkę. Znaleźliśmy odpowiedni grunt plastelinowy. Czasu nie było na nic psia mać. Dziś koparka będzie pracować i równać grunt pod fundamenty. Foto relacja wieczorem na blogu :)

      Usuń